Koszmarna historia
Jest tak: od kilkunastu dni jestem posiadaczem certyfikatu wydanego przez sąd III RP, w którym stwierdza się, że jestem zdrowa psychicznie, ergo – nie można mnie zamknąć w zakładzie psychiatrycznym na leczenie. Kiedy oznajmiłam to – że jestem zdrowa psychicznie i mam na to kwit – mojemu redakcyjnemu koledze Tadkowi Jasińskiemu, mruknął: „jakbyśmy wcześniej o tym nie wiedzieli”. Jasne! Oczywiście, że wiedziały o tym redakcje Dziennika Trybuny i Tygodnika NIE! Śmiem twierdzić, że wiedział o tym […]










