A ja się nie ubezpieczę…
Chłopi nie ubezpieczają swych upraw i hodowli. Nauczyli się bowiem, że gdy wystąpi jakaś susza, powódź czy nieurodzaj, to państwo i tak ich wspomoże finansowo, nawet jeśli są nieubezpieczeni. Okazuje się, że traci sens słynna wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza z 1997 r.: „Trzeba się ubezpieczać, a ta prawda ciągle jest mało powszechna”. Otóż, jak widać nie trzeba. W razie jakiejś klęski państwo zastąpi bowiem firmę ubezpieczeniową i zapłaci poszkodowanemu. Dla niego to lepiej, bo nie będzie […]










