Dystrybutorzy towarów sypkich
Covidu w zasadzie już nie ma. I bardzo dobrze. Dość nam napsuł krwi i nerwów. Choć gdzie nie gdzie wystawia jeszcze łeb i kąsa. Więc nie traćcie czujności. Wróg nie śpi. Wciąż można na nim nieźle zarobić. Wracaliśmy ostatnio z koncertu. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej. Wokalista grupy młodzieżowej akuratnie się nikotynizował, kiedy podszedł do niego pracownik w służbowym uniformie i zagadnął w te słowy: „Sanowany Panie, jestem pańskim wielkim fanem. Kiedyś, […]










