Krakowski dobrobyt kulturalny
Wybaczcie, ale ten felieton zacząć muszę od smutnej informacji. Cenzura, powróciła do naszego życia. Już, już, Was uspokajam, na szczęście jest to tylko moja prywatna autocenzura, którą włączyć musiałem we własnym sumieniu, gdyż wszystkiego Wam opisać nie będę w stanie. Wszak felieton z gumy nie jest, a szczególnie ten w papierze oferowany Czytelnikom „Trybuny”, na której łamach także od dziś gościć będę, popularyzując w Polsce, co w kulturalnym Krakowie się dzieje. A powinniście wiedzieć, że w ostatnich dniach […]










