Podzwonne dla demolki Buzka
Nie zliczę, ile razy przyszło mi z bólem wiadomej części anatomii i pogłębiającą się frustracją konstatować, że w Polsce nie można już o niczym rozmawiać w sposób przytomny. Od kiedy PiS wygrało wybory w 2015 r., przestrzeń debaty publicznej uległa gwałtownej dewastacji – cywilizacja się cofnęła, wróciliśmy do jakiejś formuły neo-plemiennej, której istotę najlepiej oddaje chyba filmowa swara pomiędzy Kargulem i Pawlakiem. Albo stoi się po jednej stronie płotu, albo po drugiej i jeśli już […]










