Śmieci zostaną z nami
Uciekając przed krajową drożyzną pojechałem do pensjonatu w Austrii, takiego bez wyżywienia, ale z dobrym aneksem kuchennym. Zapasy poświąteczne wystarczyły na 5 dni pobytu. No i te góry z trasami narciarskimi. Mieszkałem w gminie liczącej sobie niecałe 900 dusz (Werfenweng). W centrum, ze sporego, ale zgrabnego budynku, dość obficie unosiła się ni to para, ni to jakaś dziwna lotna substancja. Gospodarz uświadomił mi, gdy pytałem o zasady segregacji śmieci, by zbytnio się tym nie przejmować się. …Nasza spalarnia […]










