Kadrowanie Słowackiego
Do głębi nie zgadzam się z profesorem Marcinem Matczakiem, który do „mauzoleum” chciałby odesłać „Ballady i romanse” (1822) Adama Mickiewicza, a przynajmniej wykreślić je z listy lektur szkolnych w stulecie ich ukazania się. Matczak uważa, że ich treść i forma są tak anachroniczne, iż nie ma szans na to, by dotarły do wyobraźni szkolnej młodzieży. Przez analogię wnioskuję, że profesor prawa podobny los wyszykowałby także poezji Juliusza Słowackiego, w tym jego dramatom. Dlaczego do głębi i w zupełności się nie zgadzam? Bo rozumowanie […]










