utworzone przez Tadeusz Jasiński | wrz 4, 2019 | Opinie
Do dziś pamiętam te leniwe popołudnia w Rzymie, kiedy na zewnątrz panował sierpniowy prażący upał, a na wielkim kineskopowym ekranie Clint Eastwood wygrywał pojedynki w kolejnym anonimowym małym miasteczku na kolejnym pustkowiu...