Księga Wyjścia (61)
Ballada o pienińskich szlakach. Postanowiłem zrobić sobie urlop, oderwać od wszystkiego, zostawić za sobą świat, nabrać dystansu i tak po ludzku odpocząć. Cel – poszukiwanie zagubionej samotności. Jeżdżę tam, gdzie mnie nogi, pociąg, fantazja i autobusy – poniosą. Szukam miejsc bez ludzi i zasięgu. Niestety, są wszędzie. Przez Katowice i Kraków dotarłem w Pieniny. Wysokich Tatr i kręte, bieszczadzkie ścieżki. Poznałem już wcześniej bardzo dobrze. Faktycznie, można było znaleźć […]










