Klub Anonimowych Katolików
Kilka szybkich wniosków po obejrzeniu filmu Tomasza Sekielskiego. Świetnie zrobiony, kamera towarzyszy autorom praktycznie wszędzie, co daje widzowi wrażenie, że jest z nimi. Oglądając rozterki dziennikarzy, utożsamia się z problemami: czy czekać, przyjechać później, czy też spróbować zadzwonić. Oczywiście drzwi są zwykle zamknięte, a jeśli ktoś otworzy to z góry wiadomo, że nie wpuści. Gdy w końcu udaje się dodzwonić do jakiegoś ważniejszego księdza, to gdy tylko dowie się z kim rozmawia i w jakiej sprawie, to natychmiast […]










