„Równość szans” to nie wszystko, czyli student prawa do Matczaka
W ostatnich tygodniach w liberalno-lewicowej bańce medialnej dostarczała rozrywki felietonistyczna wymiana ognia między prof. Marcinem Matczakiem a szeregiem (mniej lub bardziej) lewicowych publicystów. Nie zagłębiając się w szczegóły, poszło przede wszystkim o nową książkę Matczaka oraz jego elitaryzm i ignorancję wobec problemów społecznych. Typowa socialmediowa inba, obok której pewnie przeszedłbym obojętnie, gdyby nie fakt, że w swojej ostatniej kanonadzie prof. Matczak postanowił zdyskredytować lewicowych aktywistów za pomocą przykładu studentów prawa. Jestem […]










