Marian Duryasz – jeden z tych wspaniałych mężczyzn w ich latających maszynach
Lektura tych wspomnień ewokowała w mojej pamięci odległe wspomnienia z lat szkolnych, gdy z pasją czytałem powieści lotnicze Janusza Meissnera („L jak Lucy” czy „Żądło Genowefy”), ale przede wszystkim sławny „Dywizjon 303” Arkadego Fiedlera, mimo że z tej legendarnej, klasycznej już od dziesięcioleci reporterskiej opowieści z dziejów polskich pilotów walczących w przestworzach w bitwie o Anglię, akurat nazwiska Mariana Duryasza (1911-1993) sobie nie przypominam. Aczkolwiek bowiem otarł się on i o Dywizjon 303, to przede […]










