Ja – wewnętrzny suweren
Co chwilę słucham albo czytam o suwerenności. Z głębokim żalem muszę więc publicznie oświadczyć, że Rada Sklerotyków, na której opinie wielokrotnie się powoływałem, uległa naturalnym procesom starzenia i po utracie kilku kolejnych członków, postanowiła się rozwiązać. Odchodzącym solennie obiecałem, że będę starał się ją reaktywować, a do tej radosnej chwili sam, przez nikogo nienaciskany i uświadamiany, będę okresowo oceniał zdarzenia zachodzące na naszej scenie politycznej. Będę zatem w tych opiniach samotny, ale suwerenny, niezależny nawet […]










