Rejestr ciąż i wspomnienie z Rumunii
To były lata 80. Niedokładnie pamiętam datę, ale to był koniec sezonu lekkoatletycznego. Mój klub zorganizował nic praktycznie nie znaczące zawody w Rumunii. W nagrodę. To były te czasy i to państwo, które uważało, że sport młodzieży trzeba dotować, bo niektórzy zostaną mistrzami, a cała reszta będzie po prostu zdrowsza. Było, minęło. Ale nie o sporcie tym razem. Z Bukaresztu do Krajowej, gdzie odbywały się zawody, jechaliśmy pociągiem. Ledwie weszliśmy do wagonu, do naszych przedziałów zaczęli pielgrzymować […]










