Szekspir – sztuka przekładu i sztuka władzy
Nie ma chyba innego pisarza, który tak bardzo inspirowałby tłumaczy, jak William Szekspir, przynajmniej w przestrzeni piśmiennictwa w Polsce. Inny wielki dramaturg (w popularnej recepcji: komediopisarz) wszechczasów, Molier, istniał w polszczyźnie od dziesięcioleci w historycznych przekładach Tadeusza Boya-Żeleńskiego i tylko w ostatnich latach kilka jego kanonicznych utworów („Świętoszka”, „Mizantropa”, „Don Juana”) przełożył znany aktor Jerzy Radziwiłowicz. Owszem, kilka lat temu ukazały się ponowne (drugie z kolei) polskie tłumaczenia „Zbrodni […]










