Księga Wyjścia (68)
Ballada o łzach Kaukazu i afrykańskiej krwi. No i znowu przypadek zmienił moje plany. Bylem przekonany, że tym razem napiszę felieton o wyznaczonym czasie, oddam w terminie i następnego dnia będzie już w kioskach. Zaplanowałem sobie już nawet treść, w jakimś świątecznym klimaci, przepełniony życzeniowego myślenia – typu, oby ludzie żyli dostatnio, i szybko uwolnili od Covida. Żeby byli wolni od wojen, głodu, nędzy i bezdomności. Myślałem, że może ewentualnie napiszę […]










