Manganelli, czytelnik arcyprzekorny
Są dwa zasadnicze podejścia do roli literatury. Jedno traktuje ją jako ważny segment najszerzej rozumianego życia społecznego, mający być tego życia mimetycznym obrazem i instrumentem służącym jego przemianie. Drugie odżegnuje się od takiej roli literatury, od takich obowiązków i oczekuje by była tylko i aż literaturą. By była domeną fantazji, swobodnej kreacji językowej, by egzystencja była dla niej jedynie służebnym tworzywem, nie zadaniem. By ojczyzną literatury było nie życie, lecz sztuka. Gorącym […]










