Odliczanie do rozpadu świata i pochwała izolacji
„Tytuł „Liczby ostatnie”, choć bezpośrednio odnosi się do pewnego uspokajającego i porządkującego przyzwyczajenia głównego bohatera, metaforycznie mówi po prostu o czasie, który został ludziom na tej planecie. Można tu chyba myśleć o symbolicznym i kapryśnym Doomsday Clock albo o bombie zegarowej niemożliwej już do rozbrojenia. „Za kompleksem zmarłych było osiedle opuszczonych. Do kilku tych domów (…) dojeżdżaliśmy obrzeżem dzielnicy kamienic, której mężczyźni, porozumiewający się gwarą bezzębną, spluwaniem wyznaczają nieprzekraczalną granicę […]










