Sezamie otwórz się, czyli spory w labiryntach tajemnic „Rękopisu znalezionego w Saragossie”
Po pierwszej lekturze rewelacyjnego wstępu Michała Otorowskiego do tomu szkiców jego autorstwa, zdjąłem z półek domowej biblioteki trzy egzemplarze mojego ukochanego „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Jana Potockiego i ustawiłem je obok siebie. Wymienię je w kolejności edycji. Pierwszy to wydanie „Czytelnika” z 1950 roku, w trzech woluminach, z ilustracjami Antoniego Uniechowskiego. Wydanie było skromne, broszurowe, nabyłem je w antykwariacie, a po kilku latach znajomy introligator-artysta oprawił mi je w jeden wolumin, z pięknym skórzanym grzbietem imitującym […]










