Przypowieść o Pawle
Parę lat temu straciłem wygodną robotę, która nie dawała mi żadnej satysfakcji, ale dawała mi pieniądze. No i wiedzę. Czyli w sumie jakąś satysfakcję jednak dawała. Ale jak to mówią spece od kołczingu, pozbawiono mnie mojej cieplutkiej strefy komfortu, w której tkwiłem przez ponad dekadę. W międzyczasie dano mi do zrozumienia, że muszę przejść na samozatrudnienie, jeśli chcę w tej strefie jeszcze trochę pozostać. Rok się tak przemęczyłem, jako jednoosbowa działalność… Mój kolega z kapeli, który swego czasu mieszkał na wsi pod Warszawą, […]










