Logiczne jak Dworczyk
Trzymam się dzielnie. Nie oglądam. Ani meczów, ani bajek, ani spektakli. Ale czytam. Czasami też coś piszę. Jak minister Dworczyk do pani Przyłębskiej. Z tą jednak różnicą, że kiedy nie chcę, żeby coś co napiszę trafiło przed nieodpowiednie oczy, stosuję całą serię uników i sztuczek. Może i bezpotrzebnie, bo dziś w sieci nie ma żadnej anonimowości. No, ale gdybym miał rządową skrzynkę, jak pan minister, to bym mógł robić nie takie numery…










