Bożyszcze po zmierzchu
Adam Michnik jest (a może był, bo od dawna zamknął się w wieży z kości słoniowej, chorował i „ma swoje lata”, więc być może jego znane przewagi są już nieaktualne bądź wyblakłe?) osobowością tak oryginalną, niepospolitą (mimo skłonności do pospolitych grzechów), tak barwną, fascynującą, dynamiczną, że dobrze napisać jego biografię w trybie tradycyjnym jest bardzo trudno, a właściwie niepodobna. Jak bowiem sportretować człowieka tak dynamicznego, bożyszcze licznych środowisk, renesansowego epikurejczyka, […]










