Pracowałem w fabryce u Taty Maty
Ostatnia dyskusja na linii Marcin Matczak – Adrian Zandberg wywołała sporo emocji, dla odmiany – uzasadnionych. Trochę o pracy, trochę o domniemanej roszczeniowości młodego pokolenia. Według Matczaka nowa lewica jest leniwa – za jego czasów pracowano po 16 godzin dziennie, nie wyciągano ręki po pomoc, kultywowano ideał „od pucybuta, do milionera” (polecam znakomity skecz Monty Pythona „The Four Yorkshiremen” – świetna parodia tego sposobu […]










