„Nóż” mnie nie ugodził
Proza „mózgowa” Trochę mi ta proza szybkim, momentami jakby zdyszanym, nerwowym, kanciastym rytmem narracji, krótkimi zdaniami, często zastępowanymi jednowyrazowymi równoważnikami zdań, przypomina styl Juliusza Kadena-Bandrowskiego („Generał Barcz”, „Mateusz Bigda”, „Czarne skrzydła”). Skojarzenie może swobodne, dowolne, ale chyba do pewnego stopnia uzasadnione. Jednak podczas lektury „Noża” Krzysztofa Bieleckiego przyjść może na myśl także eksperymentalna językowo proza „zbereźników”, młodych prozaików z lat siedemdziesiątych, […]










