Czysta, brutalna prawda. Jesteście gotowi?
Wiem, że to co napiszę, może być źle odebrane, ale nie chodzę po tej ziemi po to, żeby ludziom przychylać nieba; żeby im kadzić i widzieć jednako, jak tłuszcza. Chodzę, żeby wątpić; żeby zadawać pytania i poddawać w wątpliwość oczywiste oczywistości. Choćby miało boleć. Bo ponoć myślenie nie boli, ale skutki pomyślunku potrafią być bolesne. Co nie znaczy, że myśleć nie należy. Zwłaszcza krytycznie. Wielkim obrzydzeniem przepełnił mnie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Paweł Soloch, kiedy wyrzucał zdjęcie uchodźczego […]










