Odszczepieńcy
Sam jestem zaszczepiony Astrą. Jednakowoż to, że jestem za szczepieniami nie może oznaczać, że mam tolerować nierówność wobec tych, którzy uważają inaczej, a jak na razie, dopóki szczepienia nie są obowiązkowe, mają do tego, jako obywatele, pełne prawo. Wszelkie próby podziału na dobrych-zaszczepionych i niezaszczepiony motłoch, uważam za jawną dyskryminację. Łączyć, a nie dzielić. Przekonywać, a nie zastraszać. Ech, wycyckali nas, muzykantów, łachudry, jak Bronek ślepą Kaśkę. Wróg prawdziwy nie kryje się bowiem […]










