„Kandyd, czyli optymizm” Woltera
To już moje trzecie w życiu czytelnicze spotkanie z zagadnieniem „optymizmu” ukazanym wielkiego przez Woltera w jego sławnej powiastce o przygodach Kandyda. Ściśle biorąc „Kandyd”, to satyra na optymistyczną filozofię Leibnitza, której nosicielem w powiastce jest filozof Pangloss. Po raz pierwszy przeczytałem tę rzecz na początku lat siedemdziesiątych – w ramach tomu „Powiastek filozoficznych” Woltera wydanych we wspaniałym piwowskim cyklu „Biblioteki klasyki polskiej i obcej” – różnokolorowe tytuły na tle okładki oprawnej w białe […]










