CHF Sebix
Trochę się o siebie martwię. Coraz częściej łapię się na tym, że oplata mnie spiskowa teoria tego i tamtego, a dookoła rozgrywany jest pewien „układ”, którego przerwać nie sposób, jeśli ktoś jest spoza. Można być co najwyżej jego częścią, albo być poza nim. Kiedy dociera do mnie ta przykra świadomość, wzdrygam się i z obrzydzeniem strząsam ją z barków, jakbym strząsał zeń włochatego robaka. Ale nawet najmniejszy robaczek zostawia po sobie lepki […]










