Wszeteczny urok szatana, czyli na kłopoty … Gadzinowski
Z tym wyborem felietonów Piotra Gadzinowskiego „Diabeł mówi po polsku” jest jak z filmami Alfreda Hitchcocka. Zaczyna się od wybuchu beztroskiego, serdecznego śmiechu, potężnego jak eksplozja bomby atomowej: „Żegnajcie przecudnej urody Cycki Renaty Dancewicz, artystki dramatycznej, najpiękniejsze w kinematografii odrodzonej RP. Żegnajcie pełne jak dwa księżyce Cycki Joanny Brodzik, śmiało konkurujące ze wspomnianymi wyżej, świadczące o niezwykłej żywotności sztuki filmowej. I wy, o śmiało […]










