Wrzaski i szepty
„Brawurowa, bizarna i wzruszająca” – napisała o powieści Maruszewskiego Joanna Bator. „Wrzaski to historia, w której przyziemność jest jak kamień, a miłość jak poezja, jak sen” – ocenił Tomasz Raczek. „One nie mają końca, te wrzaski. Są wszędzie wokoło, ale też już i wewnątrz. Przedarły się. Wypełniają czaszkę po brzeg, wywołują ucisk i szum w uszach. Ludzie mówią, że to chore, że tak nie można, ale Adam i tak spogląda na niego. Idą teraz wzdłuż ulicy. Udają, że osobno”. […]










