Liczy się każdy cent
Z wetem Polaków i Węgrów i z zachowaniem starej Unii mam zgryz. Bo, jak to u nas na wsi, i tu trochę racji, i tu, choć sąsiedzi, drąc się na siebie nawzajem, uznają tylko racje własne, a nad cudzymi nawet nie chcą podumać. Dla przyzwoitości warto czasem pomyśleć, o co chodzi tym drugim. O co idzie im naprawdę. Bo przecież o coś musi. Premier Morawiecki tłumaczy, że nie może być naszej zgody na nowe zapisy unijnego budżetu, który, podług nich, […]










