Bezkarni do końca świata
i jeden dzień dłużej „Mówił, że jestem wyjątkowa. Dotykał, całował. Bałam się, że ktoś zauważy, że coś jest między nami”. „Żona mi powiedziała: po co tam łaziłeś? To twoja wina!”. „Codziennie mam koszmary”. Film Tomasza Sekielskiego to „Kler” odfabularyzowany. Pokazuje, że nie ma już dla nas nadziei, że festiwal zaprzeczania będzie grał niczym orkiestra Jurka Owsiaka – do końca świata i o jeden dzień dłużej. O 14.30 w sobotę cała Polska siedziała przy […]










