Kult męczeństwa
Mamy problem z mówieniem o swoich sukcesach w ruchach społecznych. Koncentrujemy się na przegranych, roztrząsamy je przez lata, ale jednocześnie nie potrafimy się chwalić tym, co się udało. Robimy to mimochodem, nieśmiało. Połączone to jest z kultem męczeństwa i świętych wojowników za sprawę. Ciężka, długotrwała, systematyczna praca, która czasem po paru latach dopiero przynosi efekty, nie jest w cenie. Z powodu tego kultu częstsze są incydentalne i spektakularne działania, ale które nie łączą się w szerszą kampanię, która likwidowałaby jakiś problem […]










