Chwała tupolewizmowi
Cześć katastrofie lotniczej! W kwietniu 2010 roku sondaże przedwyborcze dawały urzędującemu prezydentowi poparcie na poziomie dwudziestu procent. Nie były kwestionowane, bo ówczesny prezydent Lech Kaczyński powszechnie uważany był za mamisynkowatego safandułę, a nie poważnego męża stanu. Dodatkowo Warszawka wyśmiewała jego kolejne gafy, plotkowała o jego do gadających spotkań wzmacnianych bateriami czerwonego wina. Nikt, poza gronem jego najbliższych fanów, nie wierzył w jego reelekcję. 10 kwietnia 2010 […]










