Geniusz Ballarda
Od dziecka moją wyobraźnię pobudzały wszystkie te nie-miejsca kryjące się w zakątkach infrastruktury drogowej: chaszcze pośrodku ronda, w których można urządzić bazę, betonowe tunele pod autostradami, przejścia podziemne wyryte pod eskapadami, stacje benzynowe i bary typu drive thru znane z amerykańskich pejzaży. Mam w sobie taką fizjologiczną awersję do „cywilizacji” samochodowej. Zwyczajnie nienawidzę czerwonych świateł, skwaru betonozy, stania w korkach. Budzą u mnie tak silne reakcje negatywne, że nie mogę się […]










