Witajcie w ciężkich czasach
Uwielbiam E.L. (Edgara Laurence’a) Doctorowa nie tylko za powieść, której tytuł sobie właśnie pożyczyłem, ale za całą jego twórczość, ilustrującą szarą historię Stanów Zjednoczonych w ciekawych dla nich okresach. Doktorow zmarł w roku 2015, zanim czasy stały się – nie tylko dla USA – jeszcze „ciekawsze” i cięższe. Brakuje jego następców, którzy dziś napisaliby coś podobnego. No, może jakimś kandydatem na następcę byłby Charlie LeDuff, choć to „tylko” sprawny […]










