Wołyń
„W ciszy wieczorów łuny nad horyzontem zwiastują niechybną rzeź. Tego lata cały Wołyń ogarnęła trwoga…” – te, nieco patetyczne słowa widniejące na okładce książki wprowadzają w nastrój emanujący z powieści Marcina Pilisa. Słowo „Wołyń” to hasło wywoławcze, które od razu wywołuje sieć rozmaitych skojarzeń i impresji. „Lipiec 1943 roku. Dwie nastoletnie siostry z Pogranki zakochują się w młodzieńcu z sąsiedniej ukraińskiej wsi Połapy – czytamy […]










