Nie ma ucieczki przed fatum
„Król Edyp” Sofoklesa to bezbrzeżnie smutna tragedia – Arystoteles uważał, że najpiękniejsza, jaką napisano. Wciąż pociąga reżyserów i aktorów swoją mroczną tajemnicą. I nieuchronnością klęski. Sofokles, jak pisał Stefan Srebrny, „we wstrząsającym najwyższą grozą obrazie przedstawia upadek człowieka ze szczytów szczęścia i sławy w najczarniejszą otchłań niedoli – bez żadnej winy z jego strony, jedynie na mocy nieodwołalnych wyroków Losu, z którym do końca walczył on bohatersko, ale bezskutecznie”. Tadeusz […]










