Śmiech przez łzy
Maj nie spełnił naszych oczekiwań. Chłodno w dzień, wręcz zimno w nocy, wirusowe ograniczenia, uniemożliwiające zarówno randki kawiarniane, jak i bardziej intymne. Większość narodu nie traciła jednak humoru, bo miłościwie panująca władza dostarczała ciągle powody do śmiechu, który przebijał się nawet przez łzy wyciskane codziennymi komunikatami o ofiarach pandemii. Wprawdzie moim tarzającym się ze śmiechu przyjaciołom zwracałem nieśmiało uwagę, że śmianie się z postępowania ludzi umysłowo nieco ułomnych […]










