Walczmy dziełem, nie działem
Wielki smutek mnie dopadł, gdy siadłem do pisania tego felietonu. Wyście się radowali Chrystusa Zmartchwstaniem, laliście się wodą w śmigusa – dyngusa, odwiedzaliście krakowski Emaus, uporządkowany kulturowo przez Krakowskie Forum Kultury i Krakowskie Biuro Festiwalowe, a ja w świętokrzyskiej głuszy okiem i słuchem w wojenkach uczestniczyłem. Kulturalnych, rzecz jasna, choć w tle oczywiście, zawsze usłyszeć można było barbarzyński napad Putina na Ukrainę. W moich kulturalnych wojenkach wiele cenniejsze jest […]










