Lewica jak Bollywood
Lewica powinna rozmachem, reżyserią, idealnie dopracowaną choreografią, a przede wszystkim wchodzącą w głowy melodią przypominać film bollywoodzki. Tymczasem dzisiaj przypomina raczej jakieś miałkie, bucowate, zupełnie niezrozumiałe kino niezależne dla nudnych kutasów bez wyobraźni. I coraz częściej mam wrażenie, że jest to zabieg celowy. Jak dziesiątki milionów ludzi mają pójść na film, który od samego początku daje w twarz i jeszcze każe przepraszać, że się w ogóle na niego poszło? […]










