To był złoty czas polskiego teatru
Z WIESŁAWĄ NIEMYSKĄ, aktorką Teatru Narodowego w Warszawie, rozmawia Krzysztof Lubczyński. Kiedy poczuła Pani w sobie „bakcyl” teatru? W dzieciństwie mama zabierała mnie do teatru i widziałam na scenie samą Irenę Eichlerównę w „Marii Stuart” Schillera czy Ninę Andrycz, chyba w „Don Karlosie” Schillera. Pamiętam, że bardzo mi się nie podobała manieryczna intonacja u obu aktorek, a zwłaszcza to przedniojęzykowe „ł” u pani Andrycz, choć była bardzo urodziwa, postawę miała wspaniałą i pięknie […]










