Radocha
Elity z prowincjonalnych kraików mają uciechę, że Europa pokazała prowincjonalnej Polce gdzie jej miejsce. Nie ma nic bardziej prowincjonalnego, zakompleksionego i wiernopoddańczego wobec Zachodu niż taka reakcja. Oczywiście, strona opozycyjna nie ma obowiązku wspierać Szydło – to byłby bezrefleksyjny, niski nacjonalizm. Ale fiksowanie się na tym, że „hurra, Szydło ograna!”, kiedy ograne zostają peryferie to bezrefleksyjny, niski i frajerski okcydentalizm. Opozycja nie potrafi grać kartą europejskości, bo czerpie dziwną rozkosz […]










