Czas słowotwórstwa
Ostatnio ogarnął mnie pogodny nastrój. Wszystko jest dobrze i będzie coraz lepiej. Zawsze tak się dzieje, jak czołowi przedstawiciele narodu wpadają w okresy słowotwórstwa i lansują nowe określenia, które mają ilustrować ich radość i dumę, albo obawy i niezadowolenie. Uszczęśliwili nas pięknym określeniem „miękiszon”, które znalazło już istotne odmiany jak np. „głupiszon”. Wszyscy są dumni z tego, co robili i osiągnęli w Brukseli i nie zwracają uwagi na nieustanne „kwitolenie” (też […]










