Goły i wesoły Pan Pre
To jest jeden z moich sennych koszmarów; wychodzę na ulicę nago i nic sobie z tego nie robię. Idę do sklepu, robię zakupy, dostrzegam ludzkie uśmieszki i szydery, ale nie przeszkadza mi to, aż do pewnego momentu, kiedy panicznie próbuję uciec, schować się do mysiej dziury, żeby się obudzić. Przeczytałem niedawno, że podobnie zachował się pewien pan na Saskiej Kępie w Warszawie. Szedł ubrany jak święty turecki, wieczorową porą, po ulicach miasta. Na widok patrolu policji […]










