Okopy świętej Trójcy
W lekturę swoich szkiców autor wprowadza nas bez ogródek i bez niedopowiedzeń: „Nie mam zamiaru ukrywać, że przynależę do konserwatywnego „obozu”. Co więcej, o tym właśnie „obozie” jest ta książka, o tym jak można go rozumieć. (…) Wyjaśniam również, dlaczego nie ufam przepływowi czasu i dlaczego nie daję wiary człowiekowi – zwłaszcza temu, który sądzi, że potrafi naprawić świat. Z takich tedy racji lepiej zawierzyć nawet nieistniejącemu Bogu niż próżnemu „filozofizmowi” wszelakich […]










