Bigos tygodniowy
Marzy mi się, żeby PSL wystartowało samodzielnie i samodzielnie zostało pod progiem. I żeby w rezultacie diabli wzięli w końcu tę partię, tego „Chjenopiasta”, ni to ludową, ni to inną, trochę demokratyczną, a trochę klerykalną, a zawsze ideowo obrotową, jak bożek Światowid, tych Pawlaków rozmaitych. Bo po co toto istnieje, takie „ni pies ni wydra, coś na kształt świdra? Ruchy społeczne zajmujące się ważnymi sprawami społecznymi nie mają szczęścia do samorzutnie wyłonionych liderów. Okazują się ludźmi lichymi, […]










