Kapsułki pamięci
Grażyna Hase Kiedy wdrapałem się nie bez wysiłku, po stromych schodach, na ostatnie piętro kamienicy przy Rynku Starego Miasta (warszawskiego oczywiście), było to już moje drugie spotkanie z panią Grażyną (której nazwisko Hase, należy, jak sama podkreśliła, wymawiać z polska, przez „s”, a nie z niemiecka, przez „z”). Podkreślam ten szczegół, bo nazwisko słynnej projektantki mody i jej galerię na Zapiecku, pamiętam z dawnych telewizyjnych czasów widza, zwłaszcza z magazynu kulturalnego „Pegaz”, gdzie o „galerii […]










