My wszyscy zwierzęta
Nawet mi już nie podskakuje zbytnio ciśnienie, kiedy dowiaduję się o kolejnym przypadku dręczenia zwierząt – a to ktoś wyjechał na wakacje, a w mieszkaniu zamknął psy, a to ktoś ciągnął psa na lince za samochodem. Nie dociekam, też co ci ludzie mieli w głowach, bo i po co? Ani to mnie nie zmieni, ani nie zmieni ich. W gruncie rzeczy zdaje mi się, że błąd, który popełnialiśmy, który ja popełniałam, to doszukiwanie się w zwierzętach cech ludzkich, antropomorfizowanie zwierząt jak to mądrze piszą sprawiło, że sami […]










