Ahoj, rozbitkowie
Te słowa, powtarzane wielokrotnie w spektaklu „Madagaskar” długo jeszcze dźwięczą w pamięci. Bo na maleńkiej scenie Teatru Żydowskiego rzeczywiście gromadzą się rozbitkowie, niekoniecznie w dosłownym sensie – raczej rozbitkowie duchowi, szukający dla siebie bezpiecznej przystani. Tak jak od rozbitków także nie sposób uwolnić się od melodii piosenki „Ajaj, Madagaskar”, od lat podśpiewywanej na koloniach i weselach. Mimo że w spektaklu nikt jej nie zaśpiewa, może tylko przez moment pojawi się kilka jej zanuconych […]










